Z ciekawości zainstalowałem Windows 7 ostatnią wersję oznaczoną symbolem Build 7100 w wersji pod procesory 64 bitowe. Jest to wersja Ultimate - czyli najwyższa. Po, moim zdaniem dobrym ale nie do końca dopracowanym Windows Vista, "siódemka" wydaje się lepszym systemem, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wydaje się, ponieważ pracuje na niej dopiero 24 godziny. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to czas instalacji.
Nie wiem czy instalacja trwało do 20-25 minut? Spodobało mi się to. Przez chwile nawet miałem wrażenie, że coś poszło nie tak i sknociłem instalacje.
Pierwsze uruchomienie, podłączenie do domowej sieci bezprzewodowej, wszystko bez problemu. Moja pierwsza myśl to instalacja sterowników. I tutaj kolejne (miłe) zaskoczenie. Windows Update pobrał i zainstalował je za mnie. Kolejny plus. Teraz pora na instalacje podstawowych programów. SQl Server 2005 na licencji Developer w wersji 64 bity z service packami, Visual Studio 2008 z service packami, notepad++ (super edytor tekstu), foobar2000 (ktoś jeszcze go nie zna?), Office 2007, Firefox, GG (które przy starcie pod 7 i Vista wiecznie ma jakiś problem - sic!), Skype. So far so good. Wszystko działa jak należy. Jak na wersję testową system pracuje całkiem stabilnie (chyba nawet szybciej niż połatana Vista).
Wrażenia pozytywne. Polecam każdemu szybki test i wyrobienie sobie opinii.